Prawdziwy cyrk można było obserwować, kiedy Polskę obiegła wiadomość o samobójczej śmierci Andrzeja Leppera. Lekarz sądowy bez jakichkolwiek podstaw orzekł, że było to samobójstwo, nie dopuszczając żadnej innej myśli. To cyrk, ponieważ nigdy nie można niczego stwierdzić na pewno, bez wcześniejszego sprawdzenia wszystkich możliwości.Cyrk jednak jeszcze większy zaczął się później. Tylko nieliczne i to lokalne stacje podawały w wątpliwość tezę o targnięciu się byłego lidera samoobrony na własne życie. Natomiast publiczne stacje powtarzały to, co miały nakazane. Tu nie chodzi o jakieś teorie spiskowe, tylko o to, że Lepper zbyt dużo wiedział, a co gorsza postanowił mówić o tym. To cyrk, by w teoretycznie wolnej Polsce możliwe były takie rzeczy, a jednak. Dlaczego ktoś z takimi pieniędzmi miałby się pozbawiać życia. Teoria o jego rzekomym bankructwie, problemach osobistych itp. to kpina i cyrk. Takie osoby są zbyt zaradne, by nie zabezpieczyć się na gorszy czas. Dodatkowo Lepper to nie typ samobójcy. Do tego potrzebna jest albo sytuacja całkowicie bez wyjścia, a w takowych się tak wysoko postawieni ludzie ze znajomościami nie znajdują, albo słaba psychik, o którą ciężko Leppera podejrzewać. Dopiero jedna z telewizji lokalnych zarejestrowała istny cyrk, który szybko wypłynął – okazało się, że jakims cudem z drugiej strony budynku, w którym denat maił gabinet, znajdują się rusztowania, które rzekomo miały służyć do odnawiania budynku do którego ś piętra, a poprowadzone były dużo wyżej. Cyrk i tyle.

pytano.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here