|
ŚMIESZNE TEKSTY I OPOWIADANIA
"Co Nowego w Klanie"
UWAGA !!
Tekst zawiera słowa
uznawane za obraźliwe i wulgarne
KLAN
(ODCINEK 1149)
Monika usiłuje przekonać Daniela, aby zajął się Agatą w
należyty sposób. Chłopiec wzbrania się, tłumacząc, iż nie
jest jeszcze gotowy, a poza tym choroba mu nie pozwala. W
odpowiedzi Monika daje synowi nowe kondomy firmy Stomil -
Olsztyn wytwarzane z dętek do ciągników marki Ursus. Daniel
obiecuje, że spróbuje. Jerzy nadal nie chce zdradzić, czym się
zajmuje jego nowa firma. Zamawia jednak u pani Stanisławy pokaźną
ilość bielizny koronkowej koloru czarnego. Agnieszka
przyprowadza wreszcie do domu swojego nowego chłopaka, Ksenona,
aby przedstawić go rodzicom. Wybranek okazuje się kleptomanem
ze skłonnościami do publicznego samogwałtu. Paweł
ostentacyjnie wyrzuca go z mieszkania, gdy ten próbuje oddać
mocz do akwarium. Beata niepokoi się nadmierną ciszą w pokoju
dzieci. Nagle przybiega Jaś krzycząc, że Małgosia świeci.
Beata biegnie do pokoju, żeby sprawdzić, co się dzieje, i
okazuje się, że Jaś bawił się z siostrą w inaugurację
igrzysk olimpijskich i z powodu braku znicza podpalił włosy
dziewczynki. W tej chwili wchodzi Jacek i zabiera dziecko do
szpitala.
KLAN (ODCINEK 1150)
Doktor Słownik mówi Beacie, że twarz Małgosi będzie można
zrekonstruować pod warunkiem wpłacenia odpowiedniej kwoty na
jego konto. W tej chwili wchodzi Jacek i bije lekarza po twarzy.
Doktor grozi skierowaniem sprawy do sądu, na co Jacek odpowiada
kopniakiem wymierzonym w krocze lekarza. Na Sadybie pojawia się
nieznany nikomu mężczyzna i domaga się spotkania z Jerzym. Elżbieta
tłumaczy, że męża nie ma w domu. Człowiek daje swoją wizytówkę.
Wynika z niej, że zajmuje się on przetwórstwem wędlin, tak
wnioskuje Michał po ujrzeniu pseudonimu gościa: "Kiełbasa".
Podczas śniadania Paweł wypomina Agnieszce fakt, że zadaje się
z nieodpowiednimi ludźmi. Wtóruje mu Ola. Agnieszka wstaje od
stołu i wykrzykuje, że już nie wróci do domu. Ola cieszy się,
bo wreszcie będzie miała miejsce na listy od Malcolma - urządzi
biblioteczkę w pokoju siostry. Paweł nie zgadza się: chce
wybudować tam minigolfa. Kłótnię przerywa wyjście Agnieszki
do pracy i głośne trzaśnięcie drzwiami. Elżbieta oddaje
Jerzemu wizytówkę mężczyzny. Jednocześnie zauważa, że w
kieszeni męża znajdują się naklejki z logo jego nowej firmy.
Wyjmuje po cichu jedną i poznaje nazwę firmy: "Polkur-va".
Zaczyna delikatnie wypytywać o nowego wspólnika. Dowiaduje się
tylko, że ma na imię Alfons. Daniel, za namową matki, zaczyna
dobierać się do Agaty. Dziewczyna wzbrania się, jednak chłopak
nie ustępuje. Wobec takiego stanu rzeczy uderza Daniela w
brzuch i wpycha dwa zaostrzone ołówki twardości 2H w jego
odbyt. Daniel z bólem doczołguje się do telefonu i wzywa
pogotowie. Przyjeżdża karetka i zabiera go do szpitala.
KLAN (ODCINEK 1151)
Monika odwiedza syna w szpitalu. Tam dowiaduje się, że chłopiec
będzie musiał spać na brzuchu przez dwa miesiące i przyjmować
pokarm przez kroplówki. Żeby ulżyć cierpieniom, wstrzykuje
mu dożylnie 4 ml kompotu. Daniel zasypia. Agnieszka nie wróciła
na noc do domu. Paweł dzwoni do firmy obsługującej pola
golfowe. Krystyna martwi się, żeby córka nie zgubiła
jedwabnej chusty, którą od niej pożyczyła. Jerzy bardzo wcześnie
wychodzi do pracy. Władysław zauważa, że dzięki firmie zięć
odmłodniał i nabrał energii. Jedynie Michał ma wątpliwości
dotyczące "Polkur-vy". Jacek zastanawia się, czy nie
lepiej byłoby zaadoptować dziecko, a Małgosię zostawić w
szpitalu. Beata mówi, że z chęcią urodziłaby nowe, ponieważ
studia ją nudzą. Oboje zgadzają się na taką propozycję. Do
Rysiów przybiega zmartwiona Czesia: Darek nie wrócił na noc.
Dziewczyna obawia się najgorszego. Maciuś pociesza ją mówiąc,
że wujek Darek poszedł na dziwki. Bożenka czuje się
zgorszona słownictwem brata i uderza go młotkiem w kość czołową.
Maciuś mdleje. Rysiu bierze malca na ręce i niesie do taksówki.
Potem odwozi go do szpitala.
KLAN (ODCINEK 1152)
Maciuś czuje się znacznie lepiej. Grażynka zastanawia się,
czy wysyłać go do szkoły. Chłopiec nalega i matka zgadza się.
Paweł zaprasza Tadeusza na inaugurację działalności swojego
prywatnego mini - pola golfowego. Zaproszony gość bierze zbyt
duży zamach i wybija Pawłowi sześć zębów. W tej chwili do
pokoju wchodzi Ola i zaczyna śmiać się z ojca. W odpowiedzi
Tadeusz uderza w piłeczkę i trafia Olę w głowę, niszcząc
jej nową fryzurę. Dziewczyna zaczyna płakać i zamyka się w
swoim pokoju. Dzieci Rysiów wracają ze szkoły. Bożenka
opowiada, jak Maciuś wykazał się swoim niespotykanym zasobem
wiedzy. Pani Świetliczanka przypuszcza, że nagłe oświecenie
jest spowodowane uderzeniem w głowę. Bożenka idzie z młotkiem
w kierunku Kasi, ale Rysiu tłumaczy, że jeszcze nie wiadomo,
czy najmłodsza córka jest na tyle duża, aby na niej
eksperymentować. Władysław cierpi na nawrót choroby.
Utrzymuje, że pani Stanisława jest jego żoną. Tłumaczenia
Elżbiety zdają się na nic. Do salonu wchodzi zmęczony całodniową
pracą Jerzy. Władysław jest przekonany, że to płk. Zuber,
oficer, który przesłuchiwał go w czasie stanu wojennego. Bez
zastanowienia chwyta taboret i rzuca w stronę Jerzego, trafiając
w żołądek. Mężczyzna wymiotuje. Pokój napełnia zapach
spirytusu i strawionej pizzy. Elżbieta zastanawia się, gdzie mąż
jada posiłki. Władysław nie traci zapału i kopie Jurka.
Wchodzi Kinga i z miejsca obezwładnia dziadka prądem. Następnie
Michał przenosi ojca do malucha i wiezie do szpitala.
KLAN (ODCINEK 1153)
Jerzy budzi się w szpitalu. Pielęgniarka mówi mu, że
przyszedł ktoś z wizytą. Gościem okazuje się "Kiełbasa".
Grozi Jerzemu, że jeśli nie zapłaci za ochronę firmy,
podpali jej siedzibę. Na dowód, że nie żartuje, łamie
choremu palec wskazujący. Krzyki słyszy Elżbieta. Gdy wchodzi
do sali, gangster wyskakuje przez okno, zapominając, że
znajduje się na piątym piętrze. Ela wypytuje męża o firmę.
Jerzy wyznaje, że prowadzi agencję towarzyską. Żona mdleje.
Krystyna jest zaniepokojona nieobecnością Oli przy śniadaniu.
Paweł sepleniąc tłumaczy, ze siedzi zamknięta w swoim
pokoju, zła s powodu zniszczonej fryzury. Rafalski postanawia pójść
na przesłuchanie związane z poszukiwaniem nowego członka
grupy Club Robbers. Jednak po zaśpiewaniu piosenki "I Like
It Loud" okazuje się, że ma talent, a takich nie
potrzebują. Monika dzwoni do szpitala, wypytując o Daniela.
Dowiaduje się, że syn nadal śpi. Uspokojona dzwoni do Rydzyka
i umawia się na wyjazd do Kirgistanu. Po południu w sali
Jerzego pojawia się nowy pacjent, cały w gipsie i bandażach.
Kładą go na wyciągu. Jerzy przypatruje się mężczyźnie i
rozpoznaje... "Kiełbasę"! Prosi pielęgniarkę o
przyniesienie szwedki. Jacek wciąż stara się o pracę w
banku. Tym razem jedzie do wrocławskiego oddziału Banku
Defraudacyjnego. Tam przyjmuje go Barabara. Speszony ucieka w
popłochu. Elżbieta nadal nie może dojść do siebie po tym,
co powiedział jej mąż. Tymczasem Władysław uroił sobie, że
jest rok 1940 i pobiegł do ogrodu wykopać Kałasznikowa. Oskarżył
panią Stanisławę o szpiegostwo na rzecz Sowietów i próbował
rozstrzelać, ale naboje w magazynku zaśniedziały. Jerzy
"dziękuje" "Kiełbasie" za złamanie palca
i, gdy tylko pielęgniarka wychodzi, bije pacjenta szwedką. Ola
nadal jest w złym humorze. Nie może zasnąć, więc włącza
telewizor. Trafia akurat na teledysk Kai Paschalskiej pt.
"Przyjaciel od stu zaraz". Denerwuje się jeszcze
bardziej i rzuca pilotem w telewizor. Ekran eksploduje, raniąc
jej twarz odłamkami. Wybuch słyszą sąsiedzi i zawiadamiają
policję, pogotowie, straż pożarną i Samodzielną Brygadę
Saperów Nieomylnych. Jako pierwsza przyjeżdża karetka i
zabiera dziewczynę do szpitala.
KLAN (ODCINEK 1154)
Na Sadybie od wczesnego ranka panuje ożywienie. Władysław
przygotowuje dom do obrony, robiąc okopy w ogrodzie. Michał
przekonuje go, że wojna dawno się skończyła, ale dziadek nie
wierzy. Kinga ubiera męża w mundur Wehrmachtu i Michał
aresztuje Władysława, po czym zamyka w piwnicy. Listonosz
przynosi emeryturę, którą odbiera Elżbieta. Ola leży w śpiączce.
Chirurg zastanawia się, czy nie warto byłoby powyjmować jej z
twarzy odłamki szkła. Tłumaczy rodzicom, że w obecnym stanie
będzie darła wszystkie poszewki na poduszki. Jerzy wciąż
bije "Kiełbasę". Po kolejnym uderzeniu mężczyzna
przestaje krzyczeć. Wykres EKG przedstawia linię prostą.
Przestraszony Jerzy wzywa pielęgniarki i lekarzy. Przybiegają
natychmiast i wykonują defibrylację. Pacjentowi zaczyna bić
serce. Wkrótce odzyskuje też przytomność i znów krzyczy po
uderzeniach szwedki. Pani Świetliczanka opowiada Rysiom o postępach
w nauce, jakie poczynił Maciuś. Nauczył się czytać, pisać
i liczyć. Rysio zastanawia się, czy chłopiec nie powinien już
zakończyć edukacji, zawsze zaoszczędziłoby się trochę
pieniędzy na książkach. Grażynka obiecuje, że się nad tym
zastanowi. Świetliczanka pyta Rysia, czy nie odwiózłby jej do
domu. Grażynka podejrzewa romans i wyzywając kobietę od zdzir
wyrzuca za drzwi. Pani Świetliczanka potyka się na schodach i
łamie rękę w przedramieniu i nogę w podudziu. Rysio prosi
Darka, aby odwiózł ją do szpitala.
KLAN (ODCINEK 1155)
Jerzy wypisuje się ze szpitala. Od razu udaje się do pracy.
Nie wie jednak, że jest śledzony przez Michała. Wkrótce
jednak pościg ustaje, ponieważ Michał zauważa wśród grupki
kibiców tego, który kilka lat temu go pobił. Rusza maluchem
za nim. Wreszcie dopada go na przejściu dla pieszych i przejeżdża.
Przejeżdżając ponownie, na wstecznym, nie zauważa, że
podchodzi policjant. Michał spodziewa się najgorszego, jednak
przedstawiciel prawa, mł. aspirant Lizak, składa podziękowania
za pomoc w ujęciu groźnego przestępcy. Pani Stanisława
otwiera drzwi do piwnicy, żeby sprawdzić, czy Władysław
jeszcze żyje. W tej chwili rzuca się na nią i usiłuje udusić.
Widzi to mały Antoś i gryzie pradziadka w rękę. Władysław
rozluźnia uścisk i Stanisławie udaje się wydostać. Dziadek
ucieka do pobliskiego lasu, żeby odnaleźć swój oddział
partyzancki. Elżbieta wzywa ślusarza i prosi o wymianę
wszystkich zamków w drzwiach. Do Lubiczów przychodzi dyrektor
Kozibób, chce poznać przyczynę nieobecności Oli w szkole.
Paweł podejrzewa pedagoga o pedofilię, argumentując zbyt dużym
zainteresowaniem sprawami córki. Krystyna z udawaną uprzejmością
częstuje dyrektora rzekomo gwatemalskim cygarem, w rzeczywistości
jest to trawka. Kozibóbowi poprawia się humor, Lubiczowie wkładają
mu niepostrzeżenie dwa skręty do kieszeni. Gdy tylko
nauczyciel wychodzi z ich mieszkania, Paweł dzwoni na policję
i opowiada o narkotykach u dyrektora. Policja zatrzymuje Kozibóba
na haju i aresztuje. Daniel odzyskuje przytomność po zażyciu
kompotu. Wyraża nadzieję, że jego cierpienia już się skończyły.
Obecna przy nim Dorota zaprzecza mówiąc, że chłopiec cierpi
na obstrukcję od dwóch dni, ale niczego nie pamięta, ponieważ
spał. Kinga usypia dzieci Pavulonem, gdy wchodzi Michał i
opowiada, że od tej pory będzie mógł jeździć w stanie
wskazującym i policjanci z wdzięczności za pomoc nie
zatrzymają go. Oboje postanawiają to sprawdzić. Wypijają po
trzy szklanki bimbru Władysława i idą do garażu. Michał
początkowo nie wie, którego malucha wybrać, ale wsiada do środkowego.
Za nim wchodzi Kinga. Włączają kasetę, słuchają piosenki
"Because The Night" i śpiewają. Michałowi udaje się
uruchomić rozrusznik. Po wyjeździe z garażu oboje zauważają,
że zaczyna się szybko ściemniać. Z powodu złej widoczności
przejeżdżają Jerzego, który chwiejnym krokiem wraca z pracy.
Maluch wtacza się do apteki przez witrynę wystawową i
przyciska Elżbietę z Wandą do ściany. Pani Stanisława ogląda
"Club Rotation" i nie słyszy wołania o pomoc. Na
Sadybę wraca uzbrojony Władysław prowadząc kolegów z
Pruszkowa.
<<<
powrót
|
|