|
ŚMIESZNE TEKSTY I OPOWIADANIA
"Teksty Klientów"
Teksty
klientów salonu GSM
1)
-Proszę pana, właśnie skończył mi się okres, co ma mi Pan
do
zaoferowania?
2)
-Proszę pani, chce oddać telefon do serwisu (SE K700), nie
działa mi
gałka ...
3)
-Proszę pana, nie działa mi remik, co ja mam robić;-)
4)
-Czy ma Pan karty za 20 zł?
-Oczywiście!
-A czy może mi Pan ją wsadzić?"
5)
- Czy mógłbym o coś zapytać w sprawie Heyah ?
- Nie obsługujemy sieci Heyah
- To fajnie bo chodzi mi o to, że coś tam mam nie
skonfigurowane w heyah i pan mi to skonfiguruje !!!
6)
-Ile kosztuje ten Actimel? (chyba chodzi o Alcatel…)
7)
-Nie działa mi coś tam w telefonie.
-Jaki ma Pan model telefonu?
-Ten za złotówkę
8)
-Czy ma Pan baterie do TIC-TACA?
-Nie, musi Pani iść do Ery
9)
-Czy ja dobrze trafiłam do Era-Plus GSM?
10)
-Czy mógłby mi Pan skonfigurować telefon na mmsy?
-Ale Pan ma telefon w Erze, trzeba iść do Ery.
Ale w Erze gościu powiedział, że się nie zna.
11)
- Co macie z MIX PLUSA?
- MIX PLUS to usługa konkurencji, w naszej ofercie posiadamy
Zetafon.
- OK... a ile kosztuje ten Zetafon u Was w MIX PLUSIE?
12)
-Czy ma pan tusz do wyświetlaczy?
-A o jaki tusz panu chodzi?
-Noo, telefon mi upadł i wyciekł mi tusz z wyświetlacza,
chciałem go
uzupełnić.
13)
Klient odbiera telefon z serwisu. W karcie gwarancyjnej wpis :
"K.GW
anulowana - działanie cieczy"
Tekst klienta: "No to jak miałem umyć telefon, żeby nie
zawilgł. Myłem
go pod kranem w bieżącej wodzie. Ale miałem robione testy i
woda jest "miękka" więc nic nie powinno się zepsuć."
14)
Ze słyszenia:
Klientka dostaje sms o treści "Masz wiadomość na
poczcie..."
Niedoczytawszy udaje się na POCZTĘ po odbiór wiadomości…
Z doświadczenia:
Dwa lata temu w promocji były telefony PHILIPSA, do którego w
prezencie
była dołączana suszarka do włosów tez zresztą PHILIPSA.
Prezentując telefon mówię klientowi o suszarce i ten w końcu
zdecydował się kupno. Ale po chwili pyta się mnie "a czy
może mi Pani włączyć tą suszarkę w tym telefonie" -
myślałam że uduszę się powstrzymując się od śmiechu i
jakież było zdziwienie klienta kiedy z zaplecza przyniosłam
mu suszarkę do włosów w pudełku, przyjarał niemiłosierną
cegłę. I tak nie widziałam go przez dwa lata, kiedy przyszedł
podpisać aneks i przypomina mi się następującym tekstem
"to ja - ten od suszarki w telefonie" i wszystko
jasne.
15)
Przychodzi facio do salonu przyczajony jak ten z filmu tygrys,
ukryty
smok.
Rozgląda się ze 2-3 minuty... Pada pytanie: "Czy ma Pan
może komórki?"
16)
-Czy ma pani sim locki w sprzedaży???
17)
Kilka tygodni temu przyszła do mnie kobitka ze skargą na
komis, który
mieści się niedaleko mojego punktu. Jak bym miał coś wspólnego
- no ale nic. Babka zaniosła telefon " do wyjęcia
simlocka" i została okradziona. Jak poszła wykłócić się
o swoje to jej kazali wyp..... . Więc przyszła do mnie bo
chciała iść na policję ale nie do końca wiedziała co ma
tam powiedzieć. Największy jej problem polegał na tym, że w
komisie "wyjęli simlock z jej telefonu, ale wcale jej go
nie dali - złodzieje jedne!!!,a
chłop jej w chałupie awanturę zrobił". Przyszła do
mnie zobaczyć jak
ten simlock wygląda bo jak by ją na policji wypytywali to ona
sama nie wie.
18)
- Dzień dobry salon Ery, w czym mogę pomóc?
- Dzień dobry.. proszę pani po ile stoi Euro?
- Proszę pana to jest salon Ery a nie kantor i nie mam takich
informacji
- Ja wiem, ale tam obok pani jest kantor to mogłaby pani skoczyć
i
zobaczyć.
19)
Takiego hitu to chyba nikt z was nie przeżył jak my w salonie.
Wchodzi
do nas elegancka panienka tak na oko z 27 lat. Kolega do niej standard
"dzień dobry, w czym mogę pani pomóc" a ona na to,
że szuka dzwonków i rozgląda się po gablotach. Kolega na to
ale jakich dzwonków pani szuka, a ona na to, że takich do
telefonu. Kumpel, który ją obsługiwał zrobił się purpurowy
(bo musiał się powstrzymać od śmiechu) ale my na zapleczu płakaliśmy
rzewnymi łzami.
20)
Przychodzi do mnie klientka i usilnie próbuje mi wytłumaczyć,
że ktoś
ukradł jej zasięg z telefonu (!).
21)
Klientka kupiła u mnie zestaw TT, po miesiącu wraca, bo
nigdzie nie może
zadzwonić i do niej również nikt się nie dodzwoni, ja na to
standardowo,
wyłączam telefon i włączam ponownie (ponowne zalogowanie do
sieci) i proszę klientkę o podanie PINu, a ona na to "a
co to jest"? Tłumaczę, że PIN,to jest kod, który
podajemy przy włączaniu telefonu i na to pada stwierdzenie
"ale ja go nigdy nie wyłączałam":-)
22)
Mamy taką stałą klientkę na kupony TakTaka. Kobiecina ma na
oko około
80 lat. Zemści jak szalona na wszystko i wszystkich. Ostatnio
stwierdziła np. że jak chce gdzieś zadzwonić to przed rozmową
włącza się jej mój kolega, który pracuje ze mną w punkcie
i mówi jej, że się jej kończą pieniądze na koncie.
Więc ona go opier...... i po paru sekundach może się już połączyć.
Kiedyś
dzwoniła o 2 w nocy żeby sprawdzić czy o tej porze kumpel też
nie śpi :-)
Poza tym raz przyszła i prosiła o naładowanie jej telefonu -
miała przy
sobie i telefon i ładowarkę. Podłączyliśmy jej telefon a
ona gdzieś poszła. Finał był taki, że przez dwa miesiące
wmawiała nam (i też bez q... się nie obywało) że jej
oddaliśmy inną - nie jej ładowarkę. Problem polega na tym,
że ona ma starą motkę T2288 i nawet gdybyśmy chcieli (nie
wiem tylko po co) podmienić jej tą ładowarkę to nie mamy
takich już w sprzedaży.
Kiedyś przyszła po kupon (elektronicznego doładowania za
chole.... nie
chce) a ja kogoś obsługiwałem to wyjechała z tekstem
"k.... co za tłum. Co ja mam zdechnąć w kolejce? Ludzie
spieprz.... bo mi się do św. Piotra spieszy". A jak ją
ludzie zignorowali to puściła kolejną pół minutową wiązankę.
Nawet nie wiecie jak ciężko w takiej chwili zachować powagę
23)
-"Dzień dobry, w czym mogę pomóc?"
-"Jak jest po angielsku "dostęp", bo ja w domu
nie mam takiego dużego
słownika?"
-W tym miejscu mnie zatkało pracuje juz trochę, ale z tym się
pierwszy
raz
spotkałam...
"Access proszę pana..."
"Aha to dziękuję, do widzenia.
24)
- Dzień Dobry, w czym mogę pomoc?
- Chciałbym przedłużyć umowę
- Czy chodzi o ten numer, z którego Pan dzwoni?
- Tak
- Na kogo telefon jest zarejestrowany?
- Na babcie.
- Godność babci mogę prosić?
- Moja babcia nie ma godności
25)
-…i w ramach tego pakietu ma Pani do wykorzystania
dodatkowych 5 godzin
na
połączenia z Plusem i na stacjonarne.
- A do Ery i na Nokię też?
26)
Przychodzi klientka ok. 28lat i pyta po cichu jakby jakaś
tajemnica:
-"Przepraszam, czy u was można kupić telefon?"
-Można
-"A czy ja mogę kupić taki telefon?"
-Może pani.
"Aha, to dziękuje, do widzenia"
27)
Przyjechał gość z całą rodziną z miejscowości oddalonej o
ok. 20km i
mówi ze chce telefon itd.
za 1zl no to ja mu proponuje funa, a ten tak: „kurwa,
wiedziałem ze będzie trzeba cos podpisać" i poszedł
sobie:)
28)
-Ta motorola v3 ma duży DISPLEY ?
-Tak
-A ma BLUBUBA ?
-Tak ma bluetooh:)
29)
Przychodzi pani z panem do salonu i mówi:
-Dzień dobry, ja jestem z Orange, a kolega jest z czegoś
innego
30)
- Dzień dobry, w czym mogę pomóc?
- Proszę pana, bo ja dysponuje wysokim kominem...
- Tak... I w czym leży problem?
- Bo... Hmmm, może jesteście zainteresowani zamieszczeniem na
nim
swojej reklamy?
- To ja może podam Pani numer do naszej centrali...
31)
- Chciałbym kupić ładowarkę samochodową.
- Ado jakiego modelu?
- Seat Cordoba
32)
Przychodzi kobieta do salonu i mówi do koleżanki obok:
-Po co do mnie pani dzwoniła?
My na siebie i juz nam się chce śmiać bo kiedyś wpadł
klient i mówił: Po co wy do mnie dzwonicie, ja robie halo halo
a tu nic… Koleżanka mówi babce że nie dzwoniła do
niej, klientka na to: "Bo ktoś do mnie dzwonił i myślałam
ze to pani, bo ja wracam z zastrzyku no to nic, jak cos to
jeszcze przyjdę"
33)
Przychodzi kobieta ok. 55lat pyta o telefon bla bla bla
proponuje jej
FUN'a
Tłumaczę jej 30 min bo nie może zrozumieć ze ma ładować
konto co
miesiąc za 20zl
lub co 3miesiace za 50zl
pyta mnie tak:
-A karty to gdzie ja kupie?:
-W kiosku
-A w żabce?
-Raczej tak
-A na poczcie?
-Rak
-A w plusie?
Zwątpiłem i stwierdziłem ze jest z nią coś nie tak i nie
przekonywałem
jej zbytnio.
Po drodze kazała jeszcze sobie puścić 26 dzwonków z Nokii
1600 i zapytała mnie dlaczego jej koleżanka z Wrocławia ma
taki brzydki telefon.
Po chwili mówi tak :
„A dlaczego ja musze doładowywać co miesiąc karta z
kiosku jak ja
widzę ze ludzie podpinają telefony do gniazdka, do prądu"
34)
Przed chwilą był klient strasznie zaaferowany i od drzwi
krzyczał, że mu
numer
ukradli, bo jak rodzina i znajomi dzwonią to jakaś kobieta
odbiera. A po prostu bateria padła i poczta mu się włącza
:-D
35)
Najciekawsze kody abonenckie: "duży pisior ",
"nie pamiętam", " po co
hasło ", "głupi konsultant ," mamnaciebieochotę"
,"jestem nimfomanką"
36)
-Halo, może mi Pan pomóc bo nie mogę wejść w moją
sekretarkę?
37)
Pracowałam kiedyś w APS-ie, który mieści się w centrum
handlowym.
Dzwoni telefon więc ja odbieram, ładnie wymieniam nazwę
Autoryzowany
Punkt Sprzedaży sieci Era, imię, nazwisko i w czym mogę pomóc..
A tu słyszę:
-Hallo! To (tu pada nazwa centrum handlowego) ??
-Tak, dodzwonił się Pan do APS w tym centrum..
-A macie zatyczki do gąsiora???
-A nie mamy... (sic! - duszę się ze śmiechu)
- Pani pójdzie w regały i sprawdzi, bo sąsiad kupił u Was...
38)
Dzwoni klientka o 7 rano w niedziele: „Może mi pani podać
nr na operacje
plastyczną? Bo powiedzieli mi, że macie."
39)
-A Segama z blutokiem pan masz?
40)
Klientka pokazuje telefon i mówi, że pokazało się: „Włóż
kartę
SIMensa, a ja przecież nie mam żadnego siemensa tylko sony
ericssona"
41)
Dzwoni gościu na oko tak koło 30 i mówi tak:
-Proszę Pani dostałem wczoraj od mamusi nowy telefonik, no wie
Pani taki z aparatem, i wie Pani mam taki mały problem
-Tak?
- Chciałbym zacząć robić te zdjęcia, kupiłem kliszę ale
gdzie mam ją
włożyć, bo pod baterią nie ma miejsca??
42)
-Macie futerały na telefon?
-Tak, może być na pasek?
-Nie, ja chce na telefon
43)
-Ile zapłacę za obniżenie planu taryfowego???
Konsultant (myśląc, że wcisnął mute, waląc głową w
biurko): -Nie wiem, k...a nie wiem...
- Niech się pan nie martwi, zadzwonię w takim razie później...
<<<
powrót
|
|