Ze świątecznymi zakupami wiąże się pojęcie zakupów nieprzemyślanych, absolutnie spontanicznych. Dochodzi do nich z różnych powodów, czasami klient ma gorszy dzień, a jedyną nadzieją na polepszenie humoru jest dobra kolacja w restauracji, nowe ubranie, czy nowy gadżet. Chodząc na zakupy nie powinniśmy być głowni, ponieważ, jak badania specjalistów pokazują, klienci dokonują nieracjonalnych zakupów. Klienci wtedy kupują więcej, bo wydaje im się, że potrzebują więcej. Np. Zamiast kupić dwie nektarynki, kupimy ich kilogram. Zamiast jednej paczki paluszków słonych kupimy dodatkowo 2 paczki chipsów i ciasteczka. Innym sposobem na zmuszenie klienta do zakupów są stoiska z gumami do żucia, miętuskami i innymi drobnymi rzeczami, które błagalnym „wzrokiem” patrzą na klienta podczas jego postoju w długiej kolejce do kasy. Pomimo czasem nawet kilkudziesięciu linii kas, otwartych jest ich tylko kilka, aby klient oczekujący na swoją kolej, znudzony czekaniem zaczął się rozglądać za czymś słodkim, co znajduje się w zasięgu reki.

sluchajcie.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here